POWRÓT/WSTECZ
Sklep z pamiątkami na miarę Gdyni

Sklep z pamiątkami na miarę Gdyni

Jakość, nowoczesność i innowacyjność definiują nie tylko Gdynię, ale też sklep I Love Gdynia. Jego właściciele, Katarzyna i Mariusz Kiedrowiczowie, a prywatnie moi rodzice, opowiadają w tym wyjątkowym, rodzinnym wywiadzie o ich miłości do miasta „z morza i marzeń” i o tym, jak przelewają tę miłość w swoją pracę.

Co zapoczątkowało ideę I Love Gdynia?
Mariusz Kiedrowicz: 15 lat temu latem odbył się w Gdyni „Zlot żaglowców” i przed tym wydarzeniem Urząd Miasta zwrócił się do mnie, do mojej agencji reklamowej Gostarmedia, z prośbą o przygotowanie serii okolicznościowych gdyńskich pamiątek na to wydarzenie. Na produktach były marynistyczne grafiki, ale po raz pierwszy wtedy pojawiła się też grafika z naszym, zastrzeżonym już teraz w Urzędzie Patentowym, logo I Love Gdynia. Ku naszej radości sprzedały się dosłownie wszystkie pamiątki i usłyszeliśmy wtedy wiele pozytywnych opinii na temat ich praktyczności i estetyki. Po tym wydarzeniu Miasto Gdynia zaproponowało nam współpracę w kwestii promocji i tak zaczęła się nasza przygoda z gdyńskimi gadżetami. 

Co Waszym zdaniem szczególnie wyróżnia Gdynię i Gdynian na tle reszty Polski?
Katarzyna Kiedrowicz: Myślę, że Gdynianie czują się wyróżnieni, że mieszkają w tak pięknym miejscu. To niesamowite, że o każdej porze dnia, będąc w centrum miasta, można wybrać się na bulwar, na plażę i doświadczać uroków nadmorskiej natury. Z mojej perspektywy, to, co najbardziej przyciąga ludzi do przyjazdu i zamieszkania w Gdyni, to wolniejsze tempo życia, bliskość kontaktu z naturą i przyjaźnie nastawieni, uśmiechnięci i wyluzowani mieszkańcy. 

Co najbardziej zmieniło się od czasów otwarcia?
Katarzyna Kiedrowicz: Na początku naszymi klientami byli głównie turyści, ale z biegiem czasu coraz więcej Gdynian zaczęło dostrzegać potrzebę identyfikowania się z miastem i podkreślania lokalnego patriotyzmu. 
Mariusz Kiedrowicz: Nasi klienci pokazali nam, że ich więź z Gdynią jest niekiedy bardzo silna, wręcz sentymentalna. W związku z dużym zainteresowaniem naszymi gadżetami, kilka lat temu uruchomiliśmy sklep internetowy, aby umożliwić klientom zakupy online. Wysyłamy paczki do całej Polski, a nawet za granicę, między innymi do Australii czy Stanów Zjednoczonych. Na przestrzeni lat zmienił się także wygląd sklepu stacjonarnego, a w tym roku pojawi się również specjalny punkt sprzedaży z pamiątkami na 100-lecie Gdyni. 

Właśnie, to szczególna, niepowtarzalna okazja! Jak planujecie uczcić tegoroczne 100-lecie Gdyni? Czego mogą spodziewać się klienci w jubileuszowej ofercie produktów?
Mariusz Kiedrowicz: Już na początku jubileuszowego roku 2026 przygotowaliśmy całą serię pamiątek z logo 100-lecia, były to na przykład flagi, którymi mieszkańcy dekorowali swe domy w dniu urodzin Gdyni. Poza tym dużym zainteresowaniem cieszyły się koszulki, piny, kubki, długopisy i torby ekologiczne. Ale taką przysłowiową „wisienką” na urodzinowym torcie Gdyni będzie współpraca I Love Gdynia z gdyńskim grafikiem i ilustratorem, autorem oficjalnego plakatu 100-lecia Gdyni – Janem Rutką. Będzie to kolekcja bluz i koszulek, a także pamiątek, takich jak kubki, torby i magnesy ozdobione bardzo gdyńskimi symbolami. 

Za co najbardziej lubicie swoją pracę?
Katarzyna Kiedrowicz: Jako germanistka z wykształcenia, po 20 latach pracy w szkole podjęłam kilka lat temu decyzję, aby wesprzeć męża i razem z nim zaangażować się w rozwój naszej rodzinnej firmy. Nie przypuszczałam z początku, jak satysfakcjonująca i przyjemną może być to ścieżką, która obudzi we mnie nowe pokłady kreatywności, ale też ujawni moją naturalną łatwość i przyjemność nawiązywania kontaktu z ludźmi.
To, że klienci wracają do nas po kolejne zakupy, ale i na pogawędki, jest dla mnie bardzo pozytywne i budujące więź z nimi. Przez te 15 lat zaprzyjaźniliśmy się z wieloma osobami, znamy ich historie relacji z Gdynią i to jest piękne.
Mariusz Kiedrowicz: Lubimy ją też za dbałość o jakość i urozmaicanie oferty. Wymyślanie nowych produktów sprawia nam przyjemność. Zależy nam na tym, aby nie powielać gadżetów, które można kupić w każdej nadmorskiej budce z pamiątkami. Szukamy użytecznych produktów, które będą towarzyszyć klientom każdego dnia. Inspirujemy się też podczas naszych prywatnych podróży.

Wiem, że dbacie o wsparcie innych lokalnych biznesów. Jak wygląda Wasza współpraca z gdyńskimi twórcami i artystami? 
Katarzyna Kiedrowicz: Jesteśmy wdzięczni za to, że w Gdyni mieszka tyle utalentowanych, pracowitych osób, u których zamawiamy produkty do naszego sklepu. Piękne drewniane magnesy produkowane są dwie ulice dalej od naszego sklepu, a unikatowe ceramiczne magnesy-rybki tworzy dla nas pani Dorota, mieszkanka Gdyni. Wszystkie nadruki na naszych koszulkach i torbach, a także grawery na brelokach i kubkach termicznych robimy tutaj na miejscu. Z doświadczenia wiemy, jak ważne jest wzajemne wsparcie lokalnych, rodzinnych firm i bardzo to sobie cenimy.

W jaki sposób Wy sami utożsamiacie się z Gdynią i jak to przekłada się na Wasze relacje z klientami?
Katarzyna Kiedrowicz: Każdego dnia czujemy się dumni i szczęśliwi, że to właśnie jest nasze miejsce na Ziemi, nosimy nasze własne gadżety, zabieramy je wszędzie w podróż, nie ma dnia bez Gdyni w naszym sercu.
Mariusz Kiedrowicz: Samym w sobie fenomenem naszego sklepu jest to, że jest już znany w całej Polsce. Nasze profile w mediach społecznościowych na Facebooku i Instagramie liczą już ponad 35 tysięcy fanów, co świadczy o tym, że nasza praca ma sens w kontekście promocji Gdyni.  Ludzie to czują. Czują, że nasza miłość do Gdyni jest autentyczna, że stawiamy na jakość produktów i właśnie dlatego wracają do nas i chętnie ich tym entuzjazmem wobec naszego miasta zarażamy. 

Jestem dumna z bycia Gdynianką i z tego, że Wy, jako moi rodzice, przyczyniacie się do tak wyjątkowej promocji miasta. Dziękuję Wam za tę rozmowę i życzę, aby I Love Gdynia rozwijało się równie pięknie jak nasza Gdynia!


Rozmawiała Marysia Kiedrowicz, córka właścicieli I Love Gdynia

POWRÓT/WSTECZ