Maria Schittulli-Kamieniarz, Fot. Justyna Radzymińska
Francja nad Bałtykiem
Trójmiasto i region Pomorza pełne są francuskich akcentów. Społeczność frankofońska jest aktywna i coraz większa. Biznes, kultura, sztuka, edukacja, gastronomia. Z roku na rok przybywa wydarzeń i tematów francuskich.
W naszej frankofońskiej serii „Magazynu Pomorskiego” prezentujemy czytelnikom niezwykłych ludzi, nietuzinkowe projekty i ciekawe przedsięwzięcia. Odkrywamy, inspirujemy i łączymy pod polsko-francuskimi barwami.
Cykl „Francja nad Bałtykiem” prowadzi jego pomysłodawczyni Aldona Długokięcka-Kałuża – dziennikarka, menadżerka wielu polsko-francuskich projektów społecznych i biznesowych, wyróżniona nagrodą Wybitnego Polaka we Francji, a także ambasadorka francuskiego miasta Tuluza w Polsce. Od kilka lat również Gdynianka.
Wino jest tam, gdzie jest człowiek
Z Marią Schittulli, ambasadorką win Chablis w Polsce, rozmawia Aldona Długokięcka-Kałuża
Są osoby, które o winie mówią językiem aromatów i roczników. I są takie, które mówią o nim jak o relacji. Maria Schittulli – radca prawny, ambasadorka win Chablis w Polsce od ponad 20 lat, jedyna Polka w szeregach Confrérie des Piliers Chablisiens – należy do tej drugiej kategorii. W jej opowieści Chablis nie jest jedynie apelacją ani prestiżową etykietą z północnej Burgundii. Jest pejzażem. Jest ciszą wapiennych zboczy i światłem odbijającym się od kredowych gleb. Jest przede wszystkim spotkaniem człowieka z człowiekiem – mostem między kulturami, językami i wrażliwościami. Bo w jej rozumieniu wino nie istnieje samo w sobie. Ono wydarza się pomiędzy ludźmi.
Okazją do tej rozmowy – o niezwykłym winie i niezwykłym francuskim regionie Burgundii, z którego pochodzą wina Chablis – jest zbliżająca się Gala Wina Chablis w Polsce. Już 13 czerwca 2026 r. w sercu Gdańska, w przestrzeni dialogu i sztuki, jaką jest Gdański Teatr Szekspirowski, północ Francji spotka północ Polski. Maria przygotowuje to wydarzenie z precyzją prawnika i wrażliwością ambasadorki kultury wina. Dopracowuje detale, buduje program, zaprasza gości, łączy światy. Bo gala – jak podkreśla – nie jest tylko degustacją. Jest opowieścią. O terroir, o ludziach, o sztuce życia. O tym, że tam, gdzie jest wino, tam zawsze jest człowiek.
Mario, jesteś jedyną Polką w szeregach Confrérie des Piliers Chablisiens, francuskiego Bractwa Win Chablis. Pamiętasz moment, w którym Chablis przestało być winem, a stało się życiową misją?
To była chwila, gdy po raz pierwszy reprezentowałam Chablis przed polską publicznością – pierwsza Gala Chablis w Polsce, 2007 rok. Zrozumiałam wtedy, że Chablis to dla mnie coś więcej niż wino. To most, który łączy ludzi, kultury i kraje, w których się poruszam. Każde spotkanie, każda degustacja uświadamia mi, że wino nie istnieje samo w sobie. Ono istnieje pomiędzy ludźmi.
Kiedy zakładasz strój bractwa, reprezentujesz nie tylko region Chablis, ale i Polskę. Czy wino może być skutecznym narzędziem dyplomacji, takim jak oficjalne przemówienia?
Na co dzień noszę togę radcy prawnego, operuję faktami, argumentami, dowodami. Kiedy zakładam strój Bractwa, czuję się jak w drugiej skórze. Kieliszek Chablis przemawia subtelniej i skuteczniej niż błyskotliwa mowa końcowa. Skraca dystans i łączy. Ta filozofia jest mi bardzo bliska.
Chablis bywa nazywane Rolls-Royce’em francuskich białych win. To kwestia prestiżu apelacji czy stylu – tej charakterystycznej czystości i napięcia Chardonnay?
Prestiż win Chablis jest konsekwencją jakości. W 1938 roku Chablis zostało oficjalnie uznane jako apelacja. Ale historia Chablis jako wina zaczyna się znacznie wcześniej. Już w IX wieku winnice zakładali mnisi opactwa Abbaye de Pontigny, a wino z Chablis było cenione w średniowiecznej Francji i eksportowane do Paryża oraz Anglii. W XIX wieku stało się jednym z najbardziej rozpoznawalnych białych win Europy. To zasługa wyjątkowego terroir i klimatu, szczepu Chardonnay, procesu winifikacji i ręki człowieka. To one nadają winu niepowtarzalny charakter, mineralność i elegancję. Te wszystkie elementy sprawiają, że Chablis od razu wyróżnia się spośród innych białych win i staje się niezapomnianym przeżyciem.
W czym więc tkwi największa siła Chablis – w tej mineralności, geologii, klimacie czy w ludziach, którzy je produkują?
Największa siła Chablis tkwi w harmonii tych wszystkich elementów. Geologia (terroir), czyli kimerydzkie gleby z morskimi skamieniałościami, muszelkami, skorupiakami – które do dzisiaj można jeszcze znaleźć – nadaje winu mineralność i strukturę. Chłodny klimat północnej Burgundii daje świeżość i charakter. A konsekwencja producentów, którzy od dekad bronią charakterystycznego stylu, sprawia, że Chablis pozostaje wierne sobie i jest niezapomniane. Mogę śmiało stwierdzić, że to połączenie siły natury i człowieka czyni je tak wyjątkowym.
Czy o tej wyjątkowości wiedzą już więcej Polacy? Czym różni się odbiór Premier Cru i Grand Cru we Francji i w Polsce? Czy widzisz zmianę świadomości degustacyjnej w Polsce?
We Francji kultura wina jest naturalnym dziedzictwem. W Polsce – świadomym wyborem. Dla francuskich koneserów różnica między Premier Cru a Grand Cru jest oczywista, wynika z miejsca i klasyfikacji. W Polsce Grand Cru bywa symbolem prestiżu, Premier Cru coraz częściej doceniane jest za finezję i stosunek jakości do ceny. Polacy podchodzą do wina bardziej emocjonalnie. I to jest piękne. To mnie cieszy, ponieważ wino to również emocje.
W sercu od lat noszę Burgundię. Wierzę, że dla Francuzów to wartość dodana. Pochodzenie nie ma znaczenia – liczy się autentyczność i miłość do wina. Jeśli mogę być łącznikiem między tymi światami, traktuję to jako zaszczyt i odpowiedzialność. Bo wino żyje naprawdę dopiero wtedy, gdy ktoś po drugiej stronie kieliszka potrafi je usłyszeć. Każde wino ma swoją niezwykłą historię. To splot wielu warunków, które daje ziemia i praca człowieka.
Przed nami pierwsza w tej części Polski – w Gdańsku – Gala Wina Chablis. Nie lada gratka dla koneserów wina i smaku. Organizowałaś już Gale Chablis w Polsce w 2007 i 2016 roku, obie w Warszawie. Co było wtedy największym wyzwaniem – logistyka, edukacja rynku czy przekonanie partnerów, że Chablis zasługuje na osobne święto?
Organizacja każdej Gali jest wyzwaniem. W 2007 roku zdecydowanie większym niż dzisiaj była edukacja rynku. Chablis nie było jeszcze w Polsce oczywistym wyborem, dlatego kluczowe było budowanie świadomości i kontekstu. Miałam jednak szczęście spotkać pasjonatów motoryzacji, którzy w tym samym czasie wprowadzali na polski rynek limitowaną serię Mercedes-Benz Klasa E Chablis. To niezwykłe połączenie świata wina i motoryzacji stworzyło wtedy unikalną energię wokół projektu.
W 2016 roku moim partnerem był „Magazyn Wino”. Wspólnie zrealizowaliśmy szeroką akcję marketingową wokół Chablis AOC, której naturalnym zwieńczeniem stała się Gala Chablis. Logistyka jest kwestią organizacji, partnerów można przekonać argumentami. Największym wyzwaniem zawsze pozostaje zmiana myślenia rynku, a to wymaga czasu, konsekwencji i wiary. Na szczęście polski rynek jest niezwykle dynamiczny, a miłośników Chablis z roku na rok przybywa.
Miałam też szczęście do niezwykłych osobistości, które przyjęły moje zaproszenie do prezydencji Gali. W pierwszej byli to Marek Kondrat i Grażyna Szapołowska, a w drugiej Wojciech Pszoniak. Honorową prezydencję nad Galą w Gdańsku obejmie Czesław Lang, łączący w niezwykły, pełen energii sposób Francję i Polskę poprzez sport. Bo kto dziś nie zna Tour de France czy Tour de Pologne? To wydarzenia, które weszły na stałe do naszego kalendarza.
Gala 13 czerwca 2026 roku w Gdańskim Teatrze Szekspirowskim zapowiada się symbolicznie – północ Francji spotyka północ Polski. Czym ta edycja będzie różnić się od poprzednich i jaki przekaz chcesz z niej wysłać w świat?
Tegoroczna Gala będzie miała wymiar wyjątkowy. Spotykamy się 13 czerwca 2026 roku w Gdańskim Teatrze Szekspirowskim. Północ Burgundii spotyka północ Polski, a ja bardzo świadomie wybrałam tę przestrzeń. Kocham polski Bałtyk. Morze. Często bywam w Trójmieście u przyjaciół i to tutaj postanowiłam zacumować mój francuski statek pod banderą Chablis. Ta edycja będzie dojrzalsza. Nie musimy już tłumaczyć, czym jest Chablis AOC. Dzisiaj możemy opowiadać o jego niuansach, stylu, precyzji i elegancji.
To będzie Gala celebrująca – opowieść o l’art de vivre i l’art de la table à la française — o francuskiej sztuce życia i sztuce celebracji przy stole. To będzie Gala, która przekroczy granice i poruszy wszystkie zmysły. Partnerem trzeciej edycji Gali jest firma BanGlob z Trójmiasta, która w tym roku świętuje 30-lecie działalności w branży gastronomiczno-eventowej. Szef kuchni BanGlob, Wojciech Dembowski, już pracuje nad menu i powiem tylko, że będzie ono wyjątkowe. Dotknie głębin morza i ziemi. Przed nami uczta smaku. Celebracja życia. Cieszę się, że będę pracować nad organizacją tej Gali z BanGlob, który obsługuje wiele prestiżowych imprez, w tym te związane z korpusem dyplomatycznym w Trójmieście. Ich doświadczenie i pasja w organizacji wyjątkowych wydarzeń idealnie wpisują się w ducha Gali, gdzie precyzja, elegancja i sztuka celebracji splatają się w kieliszku Chablis – jednego z najlepszych białych win na świecie.
Szybka runda z Marią Schittulli – „Chablis w jednym łyku”
Jedno słowo dla Chablis? – Mineralność.
Petit Chablis czy Grand Cru? – Na start Petit, na finał Grand Cru.
Ostrygi czy bałtycki sandacz do Chablis? – Dziś patriotycznie – sandacz.
Gdyby Chablis było muzyką? – Moment przed pierwszym akordem. Wybieram Chopina.
Pierwsze wspomnienie o Chablis? – Pejzaż. I tuż za nim smak.
Najbardziej niedoceniana cecha Chablis? – Cierpliwość.
Elegancja czy charakter? – Charakter w eleganckim wydaniu.
Polska publiczność dziś? – Bardziej odważna i bardziej wymagająca.
Jedno zdanie dla sceptyka? – Jeśli myślisz, że Chablis nie jest dla Ciebie… prawdopodobnie jeszcze nie spotkałeś swojego.
Co trudniejsze – członkostwo czy Gala? – Zostać członkiem to zaszczyt. Zorganizować Galę – to sztuka, pasja i odrobina szaleństwa.


Maria Schittulli-Kamieniarz i członkowie Bractwa Wina Chablis – Confrérie des Piliers Chablisiens, Fot. Archiwum rodzinne

Maria Schittulli-Kamieniarz w winnicach Chablis – miejscu, gdzie na kimerydzkich glebach powstaje jedno z najbardziej niezwykłych białych win świata, fot. Archiwum rodzinne